Wyłączyłam te funkcje w telewizorze. Różnica jest od razu widoczna

Dodano:
Włączanie telewizora Źródło: Unsplash / Erik Mclean
Niektóre funkcje telewizora zamiast pomagać mogą przeszkadzać. Ich wyłączenie poprawi obraz, ograniczy reklamy i zwiększy prywatność.

Z telewizorem jest podobnie jak ze smartfonem. Fabryczne ustawienia mają ograniczać zużycie energii, poprawiać płynność obrazu czy dopasowywać wyświetlane treści do użytkownika. Problem w tym, że niektóre z tych rozwiązań zamiast poprawiać jakość, mogą pogarszać komfort oglądania.

Eksperci z portalu „Antyweb” wskazują kilka ustawień, które warto zmienić w menu telewizora, by zauważalnie poprawić obraz bez wymiany sprzętu. Postanowiłam to sprawdzić. I rzeczywiście – mieli rację.

Oszczędzanie energii może przyciemniać ekran

Na początek warto sprawdzić funkcje odpowiedzialne za redukcję poboru prądu. Telewizor może automatycznie obniżać jasność, aby zużywać mniej energii. Dla rachunków jest to korzystne, ale obraz może przez to wyglądać mniej efektownie.

W zależności od producenta ustawienie znajdziemy jako „Eco”, „Tryb ekonomiczny” lub „Oszczędzanie energii”. W telewizorach LG podobną rolę pełnią opcje związane z zarządzaniem energią.

Upłynniacz ruchu zmienia wygląd filmów

Kolejnym ustawieniem jest interpolacja obrazu, czyli generowanie dodatkowych klatek między tymi, które zostały nagrane. Ma zwiększać płynność, ale może powodować tzw. efekt opery mydlanej. Filmy i seriale tracą wtedy kinowy charakter, a ruch wygląda nienaturalnie.

Funkcja może kryć się pod nazwami „TruMotion”, „Auto Motion Plus” czy „Picture Clarity”. Warto ją ograniczyć lub po prostu wyłączyć. Zdaniem ekspertów, dobrym rozwiązaniem tego problemu może być tryb „Filmmaker Mode”, który zazwyczaj ogranicza tego typu przetwarzanie.

Mniej śledzenia i zbędnych dodatków

W ustawieniach prywatności warto sprawdzić ACR, czyli automatyczne rozpoznawanie treści. Funkcja może analizować oglądane materiały, także z urządzeń podłączonych przez HDMI, a informacje wykorzystywać do rekomendacji i reklam. Jeśli nie jest potrzebna, można ją wyłączyć.

Na koniec Wi-Fi

Podobnie wygląda kwestia Wi-Fi: gdy telewizor działa wyłącznie jako ekran dla konsoli, dekodera lub zewnętrznej przystawki, połączenie z internetem może być zbędne. Ograniczy to m.in. część rekomendacji i reklam.

Ale uwaga! Jeśli korzystamy bezpośrednio z Netflixa, YouTube'a czy Disney+, Wi-Fi pozostaje niezbędne.

Źródło: Infotuba.pl / Antyweb
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...